O Rzece
Źródła
Prasa
Galeria
Warsztaty
Projekty
Inspiracje
Kontakty
Newsletter
Linki

Ten projekt to po prostu książka…
Chcemy opowiedzieć o ludziach związanych z Rzeką, o tych, którzy tworzą ten system od kilkudziesięciu lat i o tych, którzy dopiero niedawno się do niego zbliżyli.
Chcemy sięgnąć do początków, do źródeł – ze świadomością, że nie da się tej historii doprowadzić do końca…
Ale początek tak – początek można wyłowić z odmętów pamięci. Pierwsza myśl, inspiracja. Ubranie jej w słowa, nadanie formy. Podzielenie się z kimś zuchwałym pomysłem, pierwsze nieśmiałe próby, działania… Wątpliwości, zniechęcenie. Opór, który przekształca się powoli w upór. A potem w ufność, siłę, wiarę…
Czasem w długich, intymnych rozmowach, zadawaliśmy sobie pytania: „a jak to było z tobą, jak trafiłeś na Rzekę?”, „co cię przyciągnęło?”, „co się od tamtej pory zmieniło?”. Po czym następowały opowieści przeplatane zawsze tym samym komentarzem: „niesamowite!”.
Aż uznaliśmy, że warto te historie zebrać, podzielić się nimi z innymi. Żeby też poczuli siłę tego nurtu, tej metody.
Sile Rzeki nie da się zaprzeczyć – około 200 instruktorów w samych Włoszech, od Sycylii po Triest i jeszcze dalej, aż do Szwajcarii. Odmienione życia, nowy rytm wyznaczony tańcem, nowe wyzwania.

 

O mnie Rzeka upomniała się w bardzo łagodny, piękny, ale zdecydowany sposób, coś poruszyła. Tak trafiła do Polski. Warsztaty w Warszawie, piękna transformacja tych, którzy nam zaufali… Dużo. Ale widać nie dość, skoro pojawiło się pragnienie, by zanurzyć się jeszcze głębiej… Dotknąć, usłyszeć, opisać.
Nie wiem, co znajdę w tych głębinach, jaki to przybierze kształt, co z tego wyniknie. Może jakaś „kronika przebudzenia”? Niektóre historie już wypłynęły, inne czekają na odkrycie. Może również twoja? Mam nadzieję…

 

Tyle poezja. Proza jest taka, że na realizację takiego projektu potrzebne są środki – na podróże, pracę badawczą… Jeśli masz pomysł, jak je zdobyć – znasz fundację, stowarzyszenie czy program, w ramach którego możliwe jest uzyskanie wsparcia na nasze działania – daj znać! Właśnie jedna z bliskich nam osób napisała, że „warto rozmarzyć temat z każdej strony”. Dlatego sprawdzamy, pytamy… Z góry dziękujemy!


JoMa, rzecznik Rzeki




Ten projekt to po prostu książka…
Chcemy opowiedzieć o ludziach związanych z Rzeką, o tych, którzy tworzą ten system od kilkudziesięciu lat i o tych, którzy dopiero niedawno się do niego zbliżyli.
Chcemy sięgnąć do początków, do źródeł – ze świadomością, że nie da się tej historii doprowadzić do końca…
Ale początek tak – początek można wyłowić z odmętów pamięci. Pierwsza myśl, inspiracja. Ubranie jej w słowa, nadanie formy. Podzielenie się z kimś zuchwałym pomysłem, pierwsze nieśmiałe próby, działania… Wątpliwości, zniechęcenie. Opór, który przekształca się powoli w upór. A potem w ufność, siłę, wiarę…
Czasem w długich, intymnych rozmowach, zadawaliśmy sobie pytania: „a jak to było z tobą, jak trafiłeś na Rzekę?”, „co cię przyciągnęło?”, „co się od tamtej pory zmieniło?”. Po czym następowały opowieści przeplatane zawsze tym samym komentarzem: „niesamowite!”.
Aż uznaliśmy, że warto te historie zebrać, podzielić się nimi z innymi. Żeby też poczuli siłę tego nurtu, tej metody.
Sile Rzeki nie da się zaprzeczyć – około 200 instruktorów w samych Włoszech, od Sycylii po Triest i jeszcze dalej, aż do Szwajcarii. Odmienione życia, nowy rytm wyznaczony tańcem, nowe wyzwania.

 

O mnie Rzeka upomniała się w bardzo łagodny, piękny, ale zdecydowany sposób, coś poruszyła. Tak trafiła do Polski. Warsztaty w Warszawie, piękna transformacja tych, którzy nam zaufali… Dużo. Ale widać nie dość, skoro pojawiło się pragnienie, by zanurzyć się jeszcze głębiej… Dotknąć, usłyszeć, opisać.
Nie wiem, co znajdę w tych głębinach, jaki to przybierze kształt, co z tego wyniknie. Może jakaś „kronika przebudzenia”? Niektóre historie już wypłynęły, inne czekają na odkrycie. Może również twoja? Mam nadzieję…

 

Tyle poezja. Proza jest taka, że na realizację takiego projektu potrzebne są środki – na podróże, pracę badawczą… Jeśli masz pomysł, jak je zdobyć – znasz fundację, stowarzyszenie czy program, w ramach którego możliwe jest uzyskanie wsparcia na nasze działania – daj znać! Właśnie jedna z bliskich nam osób napisała, że „warto rozmarzyć temat z każdej strony”. Dlatego sprawdzamy, pytamy… Z góry dziękujemy!


JoMa, rzecznik Rzeki