O Rzece
Źródła
Prasa
Galeria
Warsztaty
Projekty
Inspiracje
Kontakty
Newsletter
Linki

„Ciało i dusza budzą się razem”

Kiedy pracujemy z ciałem, na głębokim poziomie, odkrywamy, że w rzeczywistości ciało jest częścią duszy i że ciało i dusza zmierzają razem w stronę przebudzenia.
Ciało jest najbardziej materialną częścią naszej duszy, najbardziej namacalną – jak mawiał Blake, „ciało jest tą częścią duszy, którą odczuwa się poprzez zmysły”. Ciało jest widoczne, można go dotykać, słuchać, a przecież my, trochę jak św. Tomasz, zwykliśmy akceptować i uznawać to, co da się zobaczyć i dotknąć. Jest to jeden z powodów, dla którego praca z ciałem może pomóc nam rozpoznać bardziej subtelne aspekty naszego istnienia. W rzeczywistości chodzi o „inne ciała”, bardziej subtelne i nadal nasze – możemy nawiązać z nimi kontakt, poznać je i zharmonizować dzięki spotkaniu z ciałem fizycznym.
Ciało fizyczne jest więc najgęstszą częścią naszej duszy, z drugiej zaś strony składamy się również z ciał subtelnych – od emocjonalnego po duchowe, poprzez mentalne. Praca z ciałem fizycznym/energetycznym, uwolnienie blokad, przepływ przenoszą się na poziomie wibracji na pozostałe ciała, umożliwiając ich harmonizację. To dlatego na Zachodzie, w różnych nurtach rozwoju, zgłębiane są ostatnio zależności między ciałem i psyche (podczas gdy na Wschodzie znane są od tysięcy lat).

 

Mówimy o kontaktowaniu się, poznaniu i zharmonizowaniu, ponieważ w pracy z ciałem wchodzimy w proces, który rozpoczyna się od kontaktu z ciałem fizycznym/energetycznym, a nie tylko z jego wyglądem albo z przyjemnością czy bólem, jakie wywołuje. Zwykle patrzymy na siebie z zewnątrz, posługując się lustrem, ewentualnie spojrzeniem innych, czujemy nasze ciało tylko wtedy, gdy nas boli albo gdy daje nam zmysłową przyjemność. Przez resztę czasu ciało, z całym swoim bogatym życiem i swoimi przekazami, jest nieodczuwalne – duży obszar nas samych, będący przekaźnikiem dla innych poziomów duszy, pozostaje w ten sposób zaniedbany. To wielka strata, bo ciało ma nam naprawdę wiele do powiedzenia, może być dla nas ogromnym wsparciem w rozwoju. Kiedy przekroczymy wewnętrzne bariery oddzielające nas od ciała, kiedy nawiązujemy z nim kontakt, zaczynamy krok po kroku je poznawać.

 

Jak zostało już powiedziane, ciało nie odpowiada tylko na bodźce zmysłowe, które wywołują ból czy przyjemność, istnieje ono i reaguje w ścisłym związku ze światem emocjonalnym i mentalnym, kurcząc się i poszerzając, otwierając się i zamykając – w zależności od naszych myśli i emocji. Wszystko to dzieje się na poziomie fizycznym, komórkowym. Dzięki pracy wysuwającej na pierwszy plan świadomość ciała i szacunek do niego, mogą mieć miejsce ważne zmiany całej jedności, jaką jest ciało i psyche.
Do tych zagadnień odnosi się znaczna część pracy hinduskiego mistrza Śri Aurobindo: chodzi o transformację komórek i nas samych – we wzajemnej, nierozerwalnej zależności. Każda nasza komórka odtwarza uniwersum i naszą duszę, a więc praca na poziomie komórkowym oznacza pracę nad duszą i nad całym uniwersum, którego jesteśmy częścią. Dusza zaś, złożona z trzech podstawowych energii – inteligencji, miłości i energii fizycznej – wyraża się poprzez ciało, które staje się narzędziem niezbędnym do jej przejawiania się w świecie.
To, do czego zmierzamy w naszej pracy, to nauczyć się płynąć harmonijnie z życiem, w continuum, które przechodzi z duszy do ciała i z ciała do duszy.

Claudia Casanovas




„Ciało i dusza budzą się razem”

Kiedy pracujemy z ciałem, na głębokim poziomie, odkrywamy, że w rzeczywistości ciało jest częścią duszy i że ciało i dusza zmierzają razem w stronę przebudzenia.
Ciało jest najbardziej materialną częścią naszej duszy, najbardziej namacalną – jak mawiał Blake, „ciało jest tą częścią duszy, którą odczuwa się poprzez zmysły”. Ciało jest widoczne, można go dotykać, słuchać, a przecież my, trochę jak św. Tomasz, zwykliśmy akceptować i uznawać to, co da się zobaczyć i dotknąć. Jest to jeden z powodów, dla którego praca z ciałem może pomóc nam rozpoznać bardziej subtelne aspekty naszego istnienia. W rzeczywistości chodzi o „inne ciała”, bardziej subtelne i nadal nasze – możemy nawiązać z nimi kontakt, poznać je i zharmonizować dzięki spotkaniu z ciałem fizycznym.
Ciało fizyczne jest więc najgęstszą częścią naszej duszy, z drugiej zaś strony składamy się również z ciał subtelnych – od emocjonalnego po duchowe, poprzez mentalne. Praca z ciałem fizycznym/energetycznym, uwolnienie blokad, przepływ przenoszą się na poziomie wibracji na pozostałe ciała, umożliwiając ich harmonizację. To dlatego na Zachodzie, w różnych nurtach rozwoju, zgłębiane są ostatnio zależności między ciałem i psyche (podczas gdy na Wschodzie znane są od tysięcy lat).

 

Mówimy o kontaktowaniu się, poznaniu i zharmonizowaniu, ponieważ w pracy z ciałem wchodzimy w proces, który rozpoczyna się od kontaktu z ciałem fizycznym/energetycznym, a nie tylko z jego wyglądem albo z przyjemnością czy bólem, jakie wywołuje. Zwykle patrzymy na siebie z zewnątrz, posługując się lustrem, ewentualnie spojrzeniem innych, czujemy nasze ciało tylko wtedy, gdy nas boli albo gdy daje nam zmysłową przyjemność. Przez resztę czasu ciało, z całym swoim bogatym życiem i swoimi przekazami, jest nieodczuwalne – duży obszar nas samych, będący przekaźnikiem dla innych poziomów duszy, pozostaje w ten sposób zaniedbany. To wielka strata, bo ciało ma nam naprawdę wiele do powiedzenia, może być dla nas ogromnym wsparciem w rozwoju. Kiedy przekroczymy wewnętrzne bariery oddzielające nas od ciała, kiedy nawiązujemy z nim kontakt, zaczynamy krok po kroku je poznawać.

 

Jak zostało już powiedziane, ciało nie odpowiada tylko na bodźce zmysłowe, które wywołują ból czy przyjemność, istnieje ono i reaguje w ścisłym związku ze światem emocjonalnym i mentalnym, kurcząc się i poszerzając, otwierając się i zamykając – w zależności od naszych myśli i emocji. Wszystko to dzieje się na poziomie fizycznym, komórkowym. Dzięki pracy wysuwającej na pierwszy plan świadomość ciała i szacunek do niego, mogą mieć miejsce ważne zmiany całej jedności, jaką jest ciało i psyche.
Do tych zagadnień odnosi się znaczna część pracy hinduskiego mistrza Śri Aurobindo: chodzi o transformację komórek i nas samych – we wzajemnej, nierozerwalnej zależności. Każda nasza komórka odtwarza uniwersum i naszą duszę, a więc praca na poziomie komórkowym oznacza pracę nad duszą i nad całym uniwersum, którego jesteśmy częścią. Dusza zaś, złożona z trzech podstawowych energii – inteligencji, miłości i energii fizycznej – wyraża się poprzez ciało, które staje się narzędziem niezbędnym do jej przejawiania się w świecie.
To, do czego zmierzamy w naszej pracy, to nauczyć się płynąć harmonijnie z życiem, w continuum, które przechodzi z duszy do ciała i z ciała do duszy.

Claudia Casanovas